Mariusz Slonina

Contact   Site Login

Diary

emisja głosu

Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty
Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty
Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął
Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął,
Zasunął w pół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha
I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha,
I zagrał: róg jak wicher, wirowatym dechem
Niesie w puszczę muzykę i podwaja echem.
Umilkli strzelcy, stali szczwacze zadziwieni
Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni.
Starzec cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął,
Jeszcze raz przed uszami myśliwców rozwinął;
Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy,

...

sesja... tylko tak to nazwać można... i tylko dlatego mnie tu dawno nie było. niedługo wakacje, mam już je dokładnie zaplanowane -- najpierw giżycko na koloniach, potem praktyki astronomiczne w krakowie i kilka rzeczy, które chciałbym przez wakacje zrobic, dokończyć. może uda się coś napisać, może uda się nagrać jakiś bit, podkład. narazie zbieram siły i chęci do tego wszystkiego. a jak bedzie -- czas pokaże.

czwartek na skrzyżowaniu

wczoraj, w czwaretk, pierwszy dzień juwenaliów 2006 zbierałem razem z kolegami pieniądze na skrzyżowaniu przy wylotówce na warszawę i olsztyn. przebrałem się za... może konsula, może cezara - miałem togę z prześcieradła i wieniec z gałązek jakiegoś krzaka. udało nam się uzbierać po 200 złotych na głowę (było nas czterech). ale nie o tym chciałem napisać. chciałem napisać o wrazeniach moich i ludzi. zacznijmy od tego że niektórzy się smiali, zwłaszcza młodzi, przezywali, jeden pzrez szybę mzk pokazał mi fakersa(łepek jakiś) - ale na to się leje z góry.

próba dźwięku

próba dźwięku zanim wypuszczę to na głośnik
zanim laser wypali to na nośnik
nim mikrofon pochwyci moje słowa
jeszcze jedna tej nocy z dźwiękami rozmowa
może ten tańczący liść na wietrze
może to stęchłe miejskie powietrze
może śpiewający ptak może pizzy smak
wejdzie dobrym wavem na wolny track
zanim miasto pójdzie spać zrobię z miasta ślad
szklana harfa - ja - stopa werbel bass
tęczą dźwięku w twarz, puszczam to jeszcze raz
jest ich pełna garść, chociaż krótki staż
małej czarnej straż, nuty z czarnych strun
jeszcze tylko dograć ulicy szum
to nie jest oda, to nie sonata nowa

24x36 mm

chciałem kiedyś napisać wiersz. był to czas kiedy chodziłem z aparatem po toruniu i robiłem mnóstwo zdjęć: ptaków, drzew, miasta, świateł miasta, ruch - na czasie B. urodził mi się pomysł, że życie ma format klatki filmowej, 24 na 36 mm. pamiętam jak raz szedłem przez most i był piękny zachód słońca - jedyny taki jaki widziałem w życiu, i pewnie w życiu widzi się taki jeden raz. słońce chowało się za horyzont czerwoną okrągłą tarczą, zahaczając o drzewa. w pewnej chwili szczyt drzewa przeciął słońce dokładnie na pół, dokładnie w środku. szkoda że nie miałem wtedy aparatu...

modlitwa o śpiew II

pozwól Panie abym śpiewał
Twoją chwałę skleił w słowa i rymował i się nie bał
wyjść przed ludzi, wyjść przed wszystkich i powiedzieć
kim Ty jesteś dla mnie i kim jestem ja dla Ciebie
pomóż tym co nie chcą słyszeć
tym co nie chcą widzieć i kochać bo łatwiej nienawidzić
żeby usłyszeli Twoje Słowo w moim tekście
i aby Twoim Słowem oddychali jak powietrzem
wiesz, ze sklejać dźwięki nie tak łatwo
wiem, że mogę, wiem, że potrafię - tylko Tobie wielkie dzięki za to
oto staję przy mikrofonie
pomóż żeby odzew był też po drugiej stronie

nic ciekawego

...nic ciekawego... a co to znaczy ciekawe? są pewne rzeczy którymi jestem zainteresowany, są one dla mnie ciekawe. Ty również masz kilka takich rzeczy, ale nie powinieneś mówic że wszystko inne (lub tylko coś) nie jest ciekawe - dla Ciebie owszem, ale dla kogoś innego to jest ciekawe. nie powinieneś mówić w ten sposob choćby tylko z czystej kultury.

Ściana

a powiedzieli
nie ma po co
a powiedzieli -
jesteś za słaby
nie poradzisz sobie

choć powiedzieli -
nie ma po co
choć powiedzieli -
jesteś za słaby
nie poradzisz sobie

wchodzę pierwszy raz
wszedłem pierwszy raz

nie powiedzieli nic

Drzewa

Drzewa
nie rosną
jak grzyby po deszczu
trzeba je szanować

Drzew
jest coraz mniej
już prawie żadnego

ludzie ścinają ostatnie...

próba słowa

próba słowa zanim te rymy puszczę w obieg
zanim sen wieczny dotknie moich powiek
zanim usłyszysz ten rym na nowej płycie
opiszę w zeszycie w swoich słowach życie...

GoldenLine

See my photos

flickr  picasa